Nagranie:
Magdalena Chudzik, Ewa Glińska, Magdalena Kłosińska, Kinga Michalska
Przepisanie:
Monika Kresa
Opracowanie:
Aleksandra Krawczyk-Wieczorek
Informatorka:
Bronisława Jagielska – ur. 1927 r. we wsi Ludwin (ok. 5 km na południowy zachód od Krzczenia); w wieku 10 lat przeniosła się wraz z rodziną do Krzczenia; czasy wojny światowej spędziła we wsi; ukończyła pięć klas szkoły podstawowej
Informacje uzupełniające
Tekst nagrano 18 listopada 2006 roku.
Transkrypcja
Jakiem męża poznała, to przyszed, uświadczył sie, że my już się chcieli, tak jak by, później powiedział łojcu, matce, dawało się na zapowiedzie, wyszły zapuwiedzie, zgłaszało się, kiedy tam ten ślub, jak ja brałam na sylwestra, w nocy, śmy jichali saniami, puchodnie mieli porubione chłupaki i tak byeło kiedyś.
A teraz, no to teraz to już co. A wysele to normalnie rubli tam, ile stać było kogoś. Bili świniaka, z jednyj strony, czy i z drugi i zaprusili, czy pindziesiąt, czy sto łosób, to mało tam, takich wesel dużych to ni rubili jak ja byłam młoda, tam pindziesiąt, usimdziesiąt, bo tam ni było do wynajęcia zadnych sal, tylko w domu, u guspo…, tam dzie się miszkało.
Jak moje było zimo wysele, tośmy mieli czszy mieszkań, to wzdłuż, tak o było, jakby tutaj stoły ustawione i z jednyj i z drugij strony, a pokój duży taki był, to tam tańczyli i tyle.
Uczeypiny, torty rubili, ale tam to nie był tort, tyko kurowaj taki, placek – drużdżowy taki, upieczony w piecu, w okrągłym naczyniu, taki, późnij lukrowany. Ji to było kruili na uczeypiny i dostawali, dawali tak samo pryzenty, czy tam piniądze, czy chto coś kupił i tak.