Nagranie:
Alina Kępińska, Izabela Winiarska-Górska, Izabela Stąpor
Przepisanie:
Alina Kępińska, wstępna transkrypcja części tekstu: Monika Kresa
Opracowanie:
Alina Kępińska
Informatorka:
Pani Sobczak – Bogdańczew, gmina Góra Świętej Małgorzaty, powiat łęczycki, województwo łódzkie
Transkrypcja
– Przed oczepinami:
Czy mi pozwolicie do wianeczka śpiewać,
Jeśli pozwolicie, proszę posłuchajcie,
Ja będę śpiewała, muzykańci grajcie.
Na samym początku śpiewania mojego
Życzę młodej parze szczęścia najlepszego,
Szczęścia najlepszego i moc powodzenia,
By się wam spełniły te moje życzenia.
Gdzieś miałam właśnie ten zeszyt swój.
Podajcie mi teraz dwa białe talerze,
Jeden na wianeczek, a drugi na róże.
I tu go kładę przed tobą na stole,
A ty, Kasieńko, pożegnaj go czule.
Będziesz płakała jak rodnej matki,
Gdy cię obsiądą maleńkie dziatki,
A teraz ty, młody, weź go z lewej strony,
Żebyś pomyślał, że masz go od żony.
A teraz ty, Janku, oddaj wianek mamie
I podziękuj ładnie za jej wychowanie.
Gdy młody dziękował, ona się spojrzała,
Ostatnia już chwila, z wiankiem się rozstała.
Nie płacz, nie żałuj młodego roku,
Bo masz już męża przy swoim boku,
Nie płacz, nie żałuj wianka mercianego,
Dostałaś mężulka z domu porządnego.
– [A wianek merciany to znaczy z merty?]
– Nie, no jak ta młoda była. Merciany, czyli czysty, jako panienka czysta.
– [A zna Pani takie ziele, merta albo mirta?]
– Tak.
– [Dla mnie merciany wianek to właśnie z tej merty, tak?]
– Mhy, tylko że to w piosence jest tak, a przecież już nie każdy mercianygo wianko plot, bo se kupował gotowy, nie? No, ale to jest taka pioseneczka, piosenka.