Instytut Różnorodności językowej Rzeczpospolitej

Nagranie:
Justyna Garczyńska

Przepisanie:
Justyna Garczyńska

Opracowanie:
Justyna Garczyńska

Informatorka:
Kobieta 75 lat; urodziła się w Rudzie; ukończyła siedem klas szkoły podstawowej; rolniczka

Transkrypcja

Zawsze na Wigilie śmy chodzili do do syna tam, do tego sołtysa, ale tera to nie wjem bo tam bapcie majo i nie mówji. Chyba nie pójdziemy, juz takie stare oboje jestemy, łoni młode so, a my beńdziemy sie tam z niemi, nie, chyba se oboje tylko, no jeszcze, jeszcze nie. Przemek mówji, o babcia bedziesz chciała to pojedziemy po te całe paczki, zeby kupjić ich. Jest czworo dzieci, oni, ich dwoje to sześcioro. Ta bapcia taka jest niesprawna ji tam się, a jesce ktoś przyijedzie. A on mówji ja już sie tak krempuje, zembóf nie ma, krempuje się, mówji, chiba nie pójdziem. No ji mamy z, mówji, na opłatek jak chco niech przyjdoł do nasz, ale na Wigilie pewnie tak już plejtujemy.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.