Instytut Różnorodności językowej Rzeczpospolitej

Nagranie:

Przepisanie:

Opracowanie:
Alina Kępińska

Informatorka:
Marianna Szczepanik – ur. 8 IX 1916 r. w Woźnikach; mieszkała w tej miejscowości przez całe życie z wyjątkiem pięcioletniego pobytu w czasie wojny na robotach w Niemczech; łączyła pracę na roli z obowiązkami krawcowej; mąż (zmarły dwadzieścia kilka lat temu) był rolnikiem, a także przez trzydzieści lat pracował jako robotnik przy regulacji rzeki Warty w bezpośrednim sąsiedztwie własnego gospodarstwa; obecny adres: Sieradz

Transkrypcja

– [A gęsi po co państwo hodowali, czy tylko na mięso?]
– Nie, na mięso nie tak, wiy pani, tylko każdy musiał mić pierzynę dokładną, do spania, poduszki, z pierza, no nie? No to gęsi sie na to trzymało, żeby było pierza dużo, pierzyny żeby były fajne.
– [To żywe gęsi się podskubywało?]
– Tak, podskubało sie, tak.
– [To się samemu darło, czy nie?]
– Nie, nie, to sie znowu zawołało somsiadków, może z pietnaście czy z dziesińć, no nie, ze dwa stoły, to piyrze sie wysypało na stoły, no i kobiety sobie darły to piyrze, no nie.
– [I jak się to nazywało, mówili pierzoki?]
– No, piyrzoki właśnie, piyrzok, idziymy na piyrzok.
– [I wtedy dziewczyny może sobie śpiewały?]
– No pewnie, no mówie pani, wesoło było, wesoło było.

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.