Nagranie:
Magdalena Chudzik, Ewa Glińska, Magdalena Kłosińska, Kinga Michalska
Przepisanie:
Monika Kresa
Opracowanie:
Aleksandra Krawczyk-Wieczorek
Informatorka:
Bronisława Jagielska; ur. 1927 r. we wsi Ludwin (ok. 5 km na południowy zachód od Krzczenia); w wieku 10 lat przeniosła się wraz z rodziną do Krzczenia; czasy wojny światowej spędziła we wsi; ukończyła pięć klas szkoły podstawowej
Informacje uzupełniające
Tekst nagrano 18 listopada 2006 roku.
Transkrypcja
– [A święta Bożego Narodzenia jak kiedyś wyglądały? Jakie potrawy?]
– A święta… a potrawy to też, ryba, to big…, kapusta z grochem (z grzybami), a to… barszcz, pirożki jakieś, kasza gryczana, teraz… Takie ruzmaite te rzeczy. Zimniaki nawet rubili i to wszystko było postne. Też chuinke ubirali.
– [Souduche jak robili.]
– A tam souducha.
– [A co to jest souducha?]
To beło takie, roublili taki barszcz, takie sułduche, ta, ka, mąka gryczana, ji, ji pszenna i to było ruzbijane i stawiane, łono dobe zakisało i późnij to gutuwało i to tak wyglundało jak żur. Widziała pa… wie pani, co to żur. I tyle. A późnij już na drugi dzień, no to już wędlyina, a tak to najwiecy to ryb, bo to rybne takie, takie święta.
– [A jakie ozdoby choinkowe były wtedy?]
– A robiliśmy ruzmaite łańcuszki z takiego papieru, to z bibuły, to łańcuch taki, słoma ji bibuła, ciastka napiczone byli i jabłka, cukierki i świeczki, normalne świeczki, to sie świeiciło, bu tam jag u nas to przecież ni było światła.