Nagranie:
Ewa Sztymelska
Przepisanie:
Ewa Sztymelska
Opracowanie:
Ewa Sztymelska
Informator/Informatorka:
–
Transkrypcja
Ja jak od trżynastu lat to jus rowerem do Scytna jeździlim. Rowerem i to bez las.
Wozy byli tyz, ale to sanami, to tam sanami nieraz tata na Boze Narodzenie. To my z mamo, bo tedy dobre swytry nam nakupił, takie sto procent wełny, i bereciki ładne. I tedy juz zakupy to na Boze Narodzenie to tata stale tam wziął tydzień wolny i pojechalim sanami.
Ale jak latem to cy do dentysty, cy tygo to rowerami do Scytna. A jak, jak po froncie z tymi grzybami do Biskupca i pieszo. I wózek ciągnąć. A to jeno cas do Ryszla, i wózek. I gdzie tu Ryszel.
To mówią teraz bieda, ke pani autobus przyjdzie i dzieci do sz’koły weźnie, cy do gimnazjum, cy gdzie, autobusy chodzo. Toć tera to jest złoty śwat i wszystkiego mozna.